Obudziłam się dość wcześnie, bo przecie do szkoły iść trzeba! Plecak spakowany, ja ubrana, uczesana, drugie śniadanie jest, buty szkolne są, buty sportowe są! Tym razem mama Remka nas zawiozła co mi polepszyło humor, nie chciałam znów iść tą drogą co szliśmy wcześniej. Wyjątkowo miałam dobry humor.
- Widzę, że ktoś tu jest zadowolony. - zaśmiał sie Remik. Kocham go, ale to nie byłabym ja gdybym nie odpowiedziała mu jakimś brzydkim słówkiem.
- Spierdalaj. - mruknęłam uśmiechając się pod nosem. Wszystko nabrało tempa. Wszystko jest lepsze i piękniejsze, ale nie do końca...Boję się...Ja coś czuję do Dezego...To jest złe. On ma dziewczynę, chociaż przyznam, że odpowiada dwuznacznie tak jakby tą dwuznacznością chciał mi przekazać zaszyfrowaną wiadomość. Nie. To tylko moja chora wyobraźnia.
- Chodź Sara oprowadzę cię po szkole. - dopiero teraz wyrwałam się z zamyślenia. Ta jazda samochodem trwała co najwięcej trzy sekundy, to nie możliwe, że zamyśliłam się tak bardzo...Whatever. Wysiadłam z samochodu i stanęłam na przeciwko ogromnego żółtego budynku. To tu mam się uczyć. Obok mojej szkoły był drugi budynek, to była szkoła Remika, Dezego i Michała. Oprowadzanie po szkole nie było ciekawe i tak pewnie nie zapamiętam gdzie co jest. Najważniejsze, że wiem w której sali rozpoczyna się moja pierwsza lekcja.
- Muszę lecieć bo się spóźnię. - powiedział czarnowłosy posyłając mi uśmiech, po czym pobiegł do wyjścia. Usiadłam na ławce czekając na dzwonek. Dopóki mi nikt nie przeszkadza jest okey. Jest na prawdę spoko.
- Cześć. Widzę, że jesteś nowa. Jestem przewodniczącą szkoły i mam na imię Jolanta Szenk, miło mi, że przyszłaś do naszej szkoły. - zobaczyłam blondynkę w okularach, które były tylko na pokazówę. Od razu było widać, że to zerówki. Na jej mordzie zobaczyłam więcej tapety niż na ścianie w moim pokoju. Jej głosik był taki słodki, że chciało mi się rzygać. Po prostu żenadix jak to mówi Mulciak.
- Nie miło cię poznać. Nie obchodzi mnie to, że jesteś przewodniczącą, po prostu się odczep ok? - spytałam retorycznie. Niech wypierdala kurwa! Nie zamierzam wdawać się w przyjaźnie z sztuczną laską.
- Saro ja tu rządzę, więc lepiej uważaj. - powiedziała parskając śmiechem. Jak przywalę jej w ryj to już taka rozbawiona nie będzie!!!
- Nie mam zamiaru uważać na osobę twojego pokroju. Jesteś pustakiem, więc nie mam się czego bać! - odpowiedziałam jej z satysfakcją na twarzy. Każdy z uczniów przyglądał się naszej rozmowie. Niech się odpierdolą! Co ludzie nie macie się na co patrzeć!?
- Uważaj sobie, mnie sie nie obraża. - gówno mnie to obchodzi. Już chciałam do niej podejść, ale ktoś odciągnął mnie od niej. Zanim zdążyłam jakkolwiek zareagować byłam już w szatni.
- Ja pierdziele! Mogłam jej przywalić! - powiedziałam oburzona patrząc na tego kto mnie tu zaprowadził.
- Sara ja wiem, że nie lubisz sobą pomiatać, ale lepiej odpuść. to suka jakich mało. Jeśli ktoś będzie stawał jej na drodze to ma przerąbane i ty też już masz. - to była ta dziewczyna z pociągu...Jak ona miała?! Magda...Marlena? Nie! Martyna!!
- Nie zamierzam jej odpuścić. - powiedziałam twardo.
- No dobra...Tak w ogóle to miło cię znowu widzieć. - uśmiechnęła się w moją stronę. Jej uśmiech był szczery nie tak jak tamtej laski. Nie miałam najmniejszej ochoty jej odpowiadać, ale w szkole nie można mieć tylko wrogów, dobrze jest mieć kogoś kto zna tą szkołę i nie jest pustakiem z tapetą na mordzie!
- Ta mi też miło. - odpowiedziałam trochę bez przekonania.
- Jak tam ci się układa? Mam nadzieje, że Remik o ciebie dba. - powiedziała. W sumie to nie wiem czemu tak źle sie wobec niej zachowuje. Jest bardzo miła i widać, że chce sie ze mną zakolegować...Chyba...
- Jest okey, a Remek jest bardzo dobrym bratem. - postanowiłam być dla niej miła. Może wreszcie wrócę do starej mnie sprzed laty i przestanę udawać wredną dziewczynę, chociaż i tak ta moja wredota zostanie...Stare nawyki trudno wykorzenić.
- Cieszę się. Muszę już iść, bo obiecałam, że spotkam się jeszcze ze znajomą, chce spisać ode mnie lekcje, więc jest to sprawa, którą trzeba szybko załatwić. Mam nadzieję, że się dzisiaj spotkamy jeszcze. - powiedziała uśmiechając się. Wyminęła mnie, a ja odprowadziłam ją wzrokiem widząc jak macha do mnie. Odmachałam jej i uśmiechnęłam się pod nosem. Poszłam pod klasę i czekałam na dzwonek. W duchu miałam nadzieje, że nikt mnie nie zaczepi, ale nadzieja jest matką głupich.
- Witaj piękna jak ci na imię? - szatyn usiadł obok mnie. Był wysoki, umięśniony, przystojny, miał uroczy uśmiech i mocne rysy twarzy...Kompletnie nie mój typ...Patrząc w jego czarne oczy pomyślałam o tym, że Dezy ma sto razy ładniejsze...Mają zielony kolor, a przy źrenicach są brązowe...Jak ja to zapamiętałam!? Zazwyczaj nie pamiętałam takich rzeczy.
- Odpierdol się okey? Nie jestem tak jak wszystkie laski, które wzdychają na twój widok, więc spadaj!! - krzyknęłam na niego, a on sie tylko tryumfalnie uśmiechnął. Ja pierdziele niech stąd się wynosi!!
- Ależ ty niedostępna. - zakpił ze mnie. Zaczęłam się zastanawiać ile dziewczyn przede mną podrywał. Pewnie było tak już z milion.
- Nie jestem niedostępna po prostu jesteś kolejnym bezmózgim idiotą, który ślini się na widok co drugiej blondynki z wielkimi balonami i tapetą na mordzie! - wygarnęłam mu to co myślałam.
- Ale i tak ci się podobam. - powiedział, a ja spojrzałam na niego zdenerwowana.
- Ale słodko wyglądasz kiedy sie złościsz. - O nie!!!! Tego za wiele!
- Ja słodka!? Spierdalaj stąd zanim dostaniesz moją nogą w klejnoty! - powiedziałam. On na prawdę działał mi na nerwy i serio miałam ochotę kopnąć go w tamto miejsce...
- E tam. Dziewczyny są miękkie i słabe. Nie lubią krzywdzić innych. - stwierdził. Wstałam i kopnęłam go z całej siły w tamto miejsce. On zwinął się z bólu.
- Pożałujesz tego. - powiedział krzywiąc się.
- Jakoś mam to w dupie! - powiedziałam i nagle zadzwonił dzwonek. Cała roztrzęsiona i wkurzona weszłam do sali.
Zajebiste XD Nareszcie rozdział XD Czekam na nxta i mam nadzieję że pojawi się szybciej od tego. Weny
OdpowiedzUsuńAle ty świetnie piszesz ♥
OdpowiedzUsuńKiedy rozdział ?:'(
OdpowiedzUsuńMiło, że pytasz :D Ogólnie dużo się u mnie działo i jakoś tak weny na tego bloga nie miałam, ale obiecuję, że jutro lub w środę napiszę nexta :D
UsuńRozumiem ♡
Usuń