gh

wtorek, 1 września 2015

Rozdział 6 Przyjaźń

Kiedy Remek wyszedł z łazienki miał już trochę dosyć tego towarzystwa.
- Dobra chłopaki i Saro...Ja muszę już iść spać...W końcu jutro do szkoły. - powiedział Remi...W sumie to i tak nie miał zamiaru iść do szkoły, rzadko kiedy tam chodził, no chyba, że była jakaś klasówka, albo coś takiego.
- No dobra. - powiedział Dezy i wszyscy wyszli z pokoju, jednak blondynka nie miała zamiaru iść i sama siedzieć w swoim pokoju nie mogąc zasnąć, a poza tym bardzo polubiła Dezego i Michała.
- Ej przenosimy impre do mnie? - spytała, a oni oczywiście się zgodzili. Wszyscy weszli do małego pokoju co nie było wygodne...I co mają niby teraz robić? O tym Sara nie pomyślała.
- Posiedzimy tu z godzinę, a potem przeniesiemy Remka tutaj, a my pójdziemy do jego pokoju. - przedstawiła swoją propozycję, a reszta na nią przystała. Nie minęło więcej niż 20 minut, a już słyszeli chrapanie Remka.
- Czas wdrożyć w życie nasz plan. - powiedziała z uśmiechem Sara...Zabrzmiało to dziwnie jakby chciała zrobić coś bardzo, bardzo złego... Chłopaki szybko się z tym uwinęli, chociaż trzeba było przyznać, że Remek trochę ważył...Znów przenieśli się do jego pokoju, oczywiście pierwsze co zrobili to wzięli flamastry i zrobili Remikowi makijaż...Po makijażu nie robili nic ciekawego...Napili się tymbarka i tak im odbiło, że po prostu śmiali się tak na prawdę z niczego...Tiaaaa uwierzcie mi, że da się upić tymbarkiem....W końcu Dezy i Michał musieli iść, więc Sara ze smutkiem się pożegnała i również postanowiła iść spać...Oczywiście jej pokój był zajęty, więc musiała spać u Remka. Ułożyła się na łóżku wygodnie i od razu poczuła zapach swojego brata...Mimo to, że sprzeczała się z nim to jego zapach dał jej poczucie bezpieczeństwa. Tak dokładnie poczuła się bezpiecznie.
- Sara czemu spałem u ciebie!? I czemu mam flamastra na mordzie?! - spytał jakby się jeszcze nie domyślił...Był już ranek. Rozejrzał się po swoim pokoju. Kubki leżały na podłodze, podłoga była lepka w niektórych miejscach przez rozlany sok, kamera była w innym miejscu. Sara nie obudziła się. Remek podszedł do kamery i ją włączył. Zobaczył jakiś nowy film. Odtworzył go. Zobaczył jak jego przyjaciele się wygłupiają i śmieją razem z Sarą. Przyjrzał jej się dokładniej. Ona na tym filmie się uśmiechała, była szczęśliwa...Remek prawie zawsze taki jest, ale nie ona...Nie Sara z trudną przeszłością. Remik dopiero teraz zauważył jak pomogła jej przeprowadzka do tego domu. Popatrzył na blondynkę śpiącą w jego łóżku. Była taka spokojna i słodka. Remi uśmiechnął się na ten widok. Co z tego, że są dla siebie trochę nie mili? To są tylko żarty, poza tym to jego siostra taka sama jak Wiki. Chciał tu trochę posprzątać, ale nie chciał jej budzić, więc po prostu wyszedł biorąc ze sobą świeżą koszulkę, spodnie i bieliznę. Poszedł z ubraniami do łazienki i położył je na małej szafeczce, po czym wszedł pod prysznic. To go odprężyło noi zmyło makijaż zrobiony flamastrami. Kiedy wyszedł owinął się ręcznikiem i umył zęby. Kiedy już to zrobił wytarł się dokładnie i ubrał wcześniej przyniesione ciuchy. Poprawił jeszcze grzywkę i wrzucił brudne ciuchy do kosza. Postanowił zajrzeć do Sary.. Tak też zrobił. Kiedy uchylił lekko drzwi dostrzegł, że jej tu nie ma. Pewnie zeszła na dół. Pomyślał i poszedł na dół, by coś zjeść. Miał straszną ochotę na naleśniki z nutellą. Sara siedziała już na dole jedząc kanapki z dżemem. Rozmawiała z Wiki i wcale nie była to przyjemna rozmowa...Przynajmniej dla Sary...Wiki ciągle pytała się o jej przeszłość, Nie wiedziała dlaczego tak bardzo obchodzi ją to co działo się kiedyś, w końcu to już było i nie warto do tego wracać, poza tym ludzi nie ocenia się po przeszłości. Od razu Sara zauważyła, że o wiele lepiej spędza jej się czas z Multim i Czułusiem...Tak nazywała Dezego. Bardzo go polubiła, lecz kiedy usłyszała, że ma dziewczynę zrobiło jej się trochę smutno...Ale dlaczego? Czy ona jest zazdrosna o chłopaka? W przeszłości w podstawówce wszyscy się z niej śmieli. Sara tak jak większość dziewczyn miała skłonność do zauroczeń i mimo to, że tyle razy ją skrzywdzili to ona nadal obdarzała kogoś swoim uczuciem ...Jednak to były tylko zauroczenia, a teraz? Teraz czuła coś innego, większego i silniejszego...Mimo wrednego charakteru Sara szybko przywiązywała się do ludzi i mimo, że nie okazywała tego to w środku wiedziała, że są dla niej ważni...Często miała tak w podstawówce...Zaprzyjaźniała się z kimś, przywiązywała do niego, lecz na końcu zawsze czekało zawiedzenie i żałowanie tego, że się z tą osobą zaprzyjaźniła, dlatego przestała z kimkolwiek gadać. Myślała, że ta skłonność do przywiązywania się dzięki temu minęła, jednak teraz wiedziała, że wcale nie minęła, a powróciła jeszcze w większej ilości i mimo to, że wiedziała, że przyjaźń w końcu się kończy, tak samo jak miłość to i tak się przywiązała do chłopaków.
- Sara a co z twoją mamą co się z nią stało? - spytała Wiki. W tym samym czasie do kuchni wszedł Remek słysząc pytanie swojej siostry. Spojrzał na Sarę. Miała ból w oczach.
- Wiki gdzie wczoraj byłaś? - spytał Remek zmieniając temat.
- Co? - odpowiedziała pytaniem szatynka.
- No wczoraj zamiast pójść z nami do domu po tym wesołym miasteczku to poszłaś gdzieś. - przypomniał jej robiąc sobie kanapkę z serem.
- Aaaa to! Byłam u...k..k..koleżanki! Tak właśnie! - powiedziała. Remek znał ją bardzo dobrze i wiedział, że kłamie, jednak odpuścił i dał jej spokój. Dość szybko Sarze minął czas i po chwili już wychodziła z domu na spotkanie z swoją starą przyjaciółką...
-----------------------------------
Kolejny rozdział za nami :D

3 komentarze:

  1. Dobrze , że Remek nie był zły za to ,że go przenieśli. No ale jest przecież jej bratem i widzę ,że wczuł się w tą rolę bardzo i już mu na niej zależy i dobrze bo bracia powinni być tymi co zawsze będą kochać i bronić swoje siostry. Rozdział super i czekam na kolejny. Mam nadzieję, że szybko go dodasz i życzę weny :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ech... Nie każdy w życiu ma lekko, a te opowiadanie to potwierdza...

    OdpowiedzUsuń
  3. Czułek czy Michał??
    Czekam na następny <3

    OdpowiedzUsuń